Skip to content
Menu

Wezwanie do działania

Wezwanie do działania, które poruszyło tysiące Polaków. Marian Turski wygłosił na 75. rocznicę wyzwolenia obozu w Auschwitz poruszające wystąpienie. Oby wysłuchało je jak najwięcej osób.

Tym, którzy je słyszeli, chcielibyśmy zwrócić uwagę na jedną kwestię – na końcowe słowa wezwania do działania. W podobnych przemówieniach wezwanie do działania pojawia się rzadko. Marian Turski zrobił to po mistrzowsku.

Wezwanie do działania pełne emocji i konkretów

Wezwanie do działania w wystąpieniu nie powinno być ogólne. Gdy chcemy zachęcić kogoś do działania, zwłaszcza moralnego, nasze wezwanie winno się odnosić nie do abstrakcyjnych reguł, ale do konkretów życia. I takie właśnie wezwanie daje nam Marian Turski. Po ogólnie sformułowanym przykazaniu: “nie bądź obojętnym”, mówi o sferach, których to wezwanie dotyczy: przekazu politycznego, medialnego, ale też dyskryminacji mniejszości. Dzięki temu wygłosił mocne i poruszające wystąpienie! Warto je obejrzeć w całości.

I to chciałbym powiedzieć mojej córce, moim wnukom, rówieśnikom mojej córki i moich wnuków, gdziekolwiek mieszkają. W Polsce, w Izraelu, w Ameryce, w Europie Zachodniej, w Europie Wschodniej, tak – w Europie Wschodniej, to bardzo ważne – nie bądźcie obojętni, jeżeli widzicie kłamstwa historyczne. Nie bądźcie obojętni, kiedy widzicie, że przeszłość jest naciągana na poczet aktualnej polityki. Nie bądźcie obojętni, kiedy jakakolwiek mniejszość jest dyskryminowana, ponieważ istotą demokracji jest to, że większość rządzi, ale prawa mniejszości muszą być chronione jednocześnie.

O co toczy się ta walka?

Dalej Marian Turski, kończąc swoje przemówienie, mówi o tym, by być wiernym przykazaniu o nieobojętności.

Jedenaste przykazanie: nie bądź obojętny, bo jeżeli nie, to się nawet nie obejrzycie jak na was, tak jak na naszych potomków, “jakieś Auschwitz” nagle spadnie z nieba.

Warto zwrócić uwagę na ten koniec. W wielu wypadkach nie wystarczy ogólne wezwanie np.: Nigdy więcej. To właśnie wskazanie konkretnych sytuacji powoduje, że cała energia emocjonalna musi znaleźć właściwą drogę, którą ma na myśli mówca. Podobnie pozytywna wizja zmiany świata, do której dążył Martin L. King, jest zawarta w wielu poszczególnych obrazach pokoju.

Kogo Marian Turski wzywa do działania?

W wezwaniu do działania ważna jest nie tylko wiedza o tym, jakie kroki podjąć w danych sytuacjach. Ważne jest też to, kogo wzywamy do działania. Turski mówi do poszczególnych osób i tych, którzy mogą się z nimi utożsamić:

I to chciałbym powiedzieć mojej córce, moim wnukom, rówieśnikom mojej córki i moich wnuków, gdziekolwiek mieszkają.

To zwrócenie się bezpośrednie jest bardzo ważne. Inaczej grozi nam coś, co ogólnie nazywamy rozproszeniem odpowiedzialności. Coś, czego symbolem jest w psychologii przypadek Kitty Genovese. New York Times opublikował na ten temat reportaż. Redakcja opisała przypadek, gdy 38 świadków nie było świadomych toczącej się pod ich oknami zbrodni. Nikt nie zareagował ani nie wezwał policji. Każdy myślał, że zrobi to ktoś inny. Co więcej, mimo nagłośnienia tego wypadku, niemal dziesięć lat po zdarzeniu w tym samym miejscu doszło do podobnego zabójstwa. Wówczas również zignorowała je większość świadków.

Wystąpienie Mariana Turskiego to ważna lekcja nie tylko ze względu na treść, ale też na to, jak osadzać przesłanie w działaniach audytorium. Takie wezwanie mobilizuje i motywuje do działania. Rozkaz nie ma takiej siły. Można i warto nad tym pracować!

Autor: Jacek Wasilewski

Fot. Jakub Porzycki / Agencja Gazeta