Skip to content
Menu

Co traci mówca, gdy chwali sam siebie?

Skoro warto chwalić innych, to może warto, aby mówca chwalił samego siebie? Czy taka pochwała może przysporzyć mówcy nowych fanów? Odpowiedź jest oczywista, a jednak czasem niektórzy mówcy wpadają w pułapkę samozachwytu i zamiast dostarczać słuchaczom wartościowych treści, skupiają się na sobie, podkreślając własną doskonałość i wyjątkowość. Według nas narcystyczny mówca, który chwali sam siebie, może więcej stracić niż zyskać.

Ucz się na cudzych błędach

Czasem wystarczy tylko posłuchać, aby zauważyć co traci mówca, gdy chwali samego siebie:

Jestem tu najważniejszym gościem, więc pozwolę sobie wygłosić krótką przemowę. Jestem liderem – aktywnym uczestnikiem życia społecznego, jestem prezesem Stowarzyszenia Producentów Wysokiej Jakości Materiału Szkółkarskiego. Jako przewodniczący LZS-ów staram się wspierać rozwój sportu na obszarach wiejskich i wychowanie młodzieży poprzez czynne uprawianie sportu. Jestem także prezesem Stowarzyszenia Szwadron Jazdy RP, którego podstawowym celem jest przywrócenie tradycji i chwały Kawalerii Polskiej oraz upowszechnianie jeździectwa. Byłem laureatem konkursu Agrobiznesu Roku 1992 i przewodniczącym Rady od 1999 r. Jestem uparty. Wytrwale dążę do celu. Cenię wiedzę i kompetencje, uczciwość, solidność i lojalność. Nie toleruję pochlebstw, fałszu i obłudy. Staram się otaczać ludźmi, dla których podobnie – jak dla mnie – mają znaczenie wartości, na których oprzeć może się rzetelna współpraca.

To przemówienie Romana Jagielińskiego, przewodniczącego Partii Ludowo-Demokratycznej. Czy ta laurka sprawiła, że miałbyś/miałabyś ochotę porozmawiać dłużej z tą osobą? No właśnie… tego się spodziewaliśmy. Gdy ktoś stawia się ponad słuchaczami, natychmiast traci ich poparcie. Jeśli zależy nam na budowaniu autorytetu, warto szukać umocowania dla swojej pozycji, gdzieś indziej.

Nie chodzi jednak o to, aby zapomnieć o własnych osiągnięciach, zwłaszcza jeśli są one ważne i prawdziwe. Sztuka polega jednak na tym, aby mówić o nich w taki sposób, by naszych słuchaczy nimi nie zasypać, nie znużyć. Inaczej nasi słuchacze mogą odnieść wrażenie, że mówca jest egoistą. Dobry mówca nie chwali nigdy samego siebie!

Zasada skromności jest mi obca! Dobry mówca tego nie powie

Z ubolewaniem zauważamy, że podobne wypowiedzi padają również dzisiaj. Oto jeden z najpopularniejszych trenerów, coachów biznesu, a zarazem profesjonalnych mówców, publikuje w Internecie krótki film, z sobą samym w roli głównej rzecz jasna.

Znajduję się teraz na lotnisku w Rzeszowie i nagrywam ten film z bardzo ważnego dla mnie powodu. Jestem sam na lotnisku i to jest dla mnie wyjątkowe. Nie zdarzyło mi się to do tej pory, a podróżuję często, mając czasem aż 50 lotów rocznie. (…) Kurde, nigdy w życiu nie zdarzyło mi się, żeby mieć całe lotnisko dla siebie. Nie ma nikogo tutaj w sali odpraw. Wyobrażacie sobie taką sytuację? Jest to wyjątkowe przeżycie!”

W dalszej części filmu autor dzieli się szlachetną tezą: „To nie jest tak, że obiekt, na który patrzysz jest wyjątkowy. Sedno polega na tym, aby tę wyjątkowość zauważyć.” 

Nie świadczy to z pewnością dobrze o lotnisku, na którym nagrywany jest film. Nas uderza jednak zupełnie inny, przerażający fakt. Z całej wypowiedzi wybrzmiewa egocentryzm autora, który całą chlubę przypisuje sobie. Tak jakby mówił znanym z bajki cytatem: “Lustereczko, powiedz przecie, kto jest…” Może warto być mniej łapczywym i źródła wyjątkowości szukać nie w sobie, ale u tych, którzy pozwalają nam czuć się tak wyjątkowo? Sztuką jest dostrzec i docenić wyjątkowość w tym, co jest zupełnie niewyjątkowe!

Dobry mówca w centrum wypowiedzi sytuuje innych zamiast siebie

Gdybyśmy chcieli nagrać film w podobnych okolicznościach, szukalibyśmy tego co wyjątkowe zupełnie gdzieś indziej. Oto kilka przykładów:

Aby pasażerowie mogli wejść na lotnisko o 6 rano, to zapewne jakiś ochroniarz musiał wstać dwie godziny wcześniej, dojechać do pracy i punktualnie otworzyć drzwi do hali odpraw. Moglibyśmy wtedy podejść do niego, żeby mu za ten trud podziękować:

Dziękuję Panu, że wstał Pan dzisiaj tak wcześnie, żebym ja mógł wejść do tego ciepłego budynku.

Podobną pracę musiała wykonać sprzątaczka, kelnerka w kawiarence, właścicielka kiosku z prasą itd. Zostawilibyśmy jej kartkę z podziękowaniami za to, że dobrze wykonała swoją robotę. To dopiero byłoby coś wyjątkowego! Na tej kartce podziękowalibyśmy za to, że mogliśmy orzeźwić się o poranku aromatyczną kawą, przeczytać gorącą jeszcze gazetę i skorzystać z czystej, pachnącej toalety. Skoro jesteś sam jeden na lotnisku, to każda z tych osób mogła stwierdzić, że dla jednej osoby nie warto się tak angażować i poświęcać. A mimo to, tak nie postąpiła!

Jak mówi Ann Landers:

Prawdziwą miarą człowieka jest to, jak traktuje kogoś, kto nie może się mu w żaden sposób odwdzięczyć.

Oto źródło prawdziwej, autentycznej wyjątkowości. O takich przypadkach warto mówić, trąbić, pisać, nagrywać filmy…

Nie chwal nigdy samego siebie. Prędzej krytykuj!

Dobry mówca wie, że ludzie nie lubią słuchać chwalipiętów. Zamiast trąbić o sobie, o własnych sukcesach, lepiej powiedzieć o tym, co nam nie wyszło lub co nas zaskoczyło. Gdy bez przerwy powtarzamy własne zasługi, czy podkreślamy własną wyjątkowość, tracimy w oczach słuchaczy nie tylko popularność, ale też uznanie i szacunek. Proszę nam to wybaczyć Panie…, ale w tym przypadku tak właśnie się stało!